środa, 23 listopada 2022

{nowe życie starej półki, czyli jak pomalowałam wiklinę farbami kredowymi}

Czy właśnie powinnam pakować do kartonów cały nasz dobytek, który trzymamy w jedynym pokoju w kawalerce? Być może. Czy zamiast tego zabrałam się za małą metamorfozę kolejnego skarbu upolowanego "na starociach"? Owszem... I co mam Ci powiedzieć? Że to ostatni raz? Że tak jakoś wyszło? ;-) Przecież dobrze wiesz, że ten typ tak ma.  O tym pakowaniu to jeszcze Ci opowiem, a tymczasem zapraszam Cię na krótki wpis o tym, jak stara,  półka z wikliny dostała nowe życie w naszej kuchni. 
poniedziałek, 14 listopada 2022

{dynia i sposoby na przedłużenie jesieni}

  Jeszcze odrobinkę, jeszcze kilka dni, może dwa tygodnie, chociaż tyle – po mojej głowie krążą myśli o tym, by o te parę chwil przedłużyć czas dyni w dekoracjach w domu, ale i na talerzu. By wydłużyć jesień, choć właściwie ona trwa, a to my, ludzie, przy dogasających zniczach i jeszcze wciąż kwitnących chryzantemach – zaczynamy myśleć o choince i sałatce jarzynowej. Ale Mikołaje, dzwoneczki i bombki mogą jeszcze chwilę poczekać, zanim na dobre rozgoszczą się w naszej świadomości, mieszkaniach i sercach. Przecież zdążymy…
wtorek, 1 listopada 2022

{kozia dycha: październik w 10 kadrach i słowach}

Tegoroczny październik mogłabym właściwie zamknąć w jednym słowie, imieniu, które zdominowało cały miesiąc, dyktowało dzień za dniem i mieści wszystkie moje emocje w sobie. Napiszę to słowo na końcu...  A teraz zapraszam Cię na jedyną październikową dychę, na jaką mnie dziś stać. Oto mój dziesiąty miesiąc w roku w 10 zdjęciach i słowach. 
piątek, 23 września 2022

{wrześniowa dycha, czyli 10 rzeczy, które zrobię we wrześniu}

Spod rudawych rzęs patrzą na mnie orzechowe, łagodne oczy. Nieco nieśmiałe, nieco speszone dopiero co zakończonym występem starszego, przebojowego brata. Wrzesień. Za dnia otula miękkim słońcem, a nocą - wełnianym kocem. Pod nos podaje pachnącą herbatę i podsuwa książki. A koty są jego tajnymi współpracownikami, to pewne. Zwijają się w kłębki tuż przy nogach i snują to swoje wrześniowe mruczando. I w takich właśnie okolicznościach powstała tegoroczna, wrześniowa KOZIA DYCHA. Serdecznie zapraszam do lektury! :-)
poniedziałek, 5 września 2022

{Żywoty zwierząt - John Maxwell Coetzee, w tłumaczeniu Jacka Dehnela}

To jedna z trudniejszych lektur, jakie miałam okazję ostatnio czytać. Długo zastanawiałam się, jak o niej opowiedzieć i jak pokazać książkę, żeby nie zbagatelizować tematu, ale też nie zniechęcić nikogo do jej przeczytania. Bo tak bardzo warto do niej wrócić! Zwłaszcza dziś, w dobie kryzysu klimatycznego i... etycznego. Czy można, czy trzeba i czy wypada zestawiać ze sobą zagładę zwierząt dziś i zagładę ludzi podczas II Wojny Światowej? To tylko jedno z trudnych pytań, które wybrzmiewają z tej książki...
niedziela, 28 sierpnia 2022

{domek ogrodowy na koziej raciczce, czyli rzecz o naszej niepowtarzalnej, drewnianej szopce na narzędzia ogrodnicze}

Jakiś czas temu namalowałam sobie w głowie taki obrazek: siedzę na naszej czerwonej ławce, przechylam lekko głowę i widzę zielone drzwi, ukryte nieco za małym laskiem sosnowym, oraz pięknie kontrastującą z borem zza płotu - skandynawską czerwień. Była tam jeszcze żwirowa ścieżka pośród łąki kwietnej, lampka nad wejściem oraz kilka innych drobiazgów. A także krzątający się z wężem ogrodowym w ręku R. ;-)  I wiesz, właśnie usiadłam na czerwonej ławce i patrzę na ten obrazek, i szczypię się w przedramię, by się upewnić, że nie śnię. Co prawda zostało jeszcze kilka detali do zrobienia na zewnątrz, całe wnętrze i ta ścieżka jakaś taka piaszczysta, ale cudownie jest patrzeć na spełnione marzenie. Nawet R. krząta się tam z wężem ogrodowym! Jak do tego doszło?
sobota, 20 sierpnia 2022

{parasol ogrodowy z frędzlami, czyli jak zmieć stary parasol w cacko w stylu boho}

Niektórzy twierdzą, że wystarczy wypowiedzieć życzenie na głos i Wszechświat zrobi wszystko, by to życzenie spełnić. Muszę przyznać, że wielokrotnie testowałam tę ideę i... o ile z trafieniem głównej wygranej "eurodżakpota" nie działa, o tyle z mniej spektakularnymi marzeniami - zdarza się! Pytanie brzmi: czy to nie zależy od tego, kto akurat słucha? ;-) Mojego "ale by mi się przydał parasol na działkę" oraz "wszystko, co mi się podoba jest albo strasznie drogie, albo brzydkie" słuchała akurat...
środa, 10 sierpnia 2022

{sierpniowa dycha, czyli 10 rzeczy, które zrobię w sierpniu}

  Cześć! Po kilkumiesięcznej przerwie wracam do mojego ulubionego cyklu, czyli koziej dychy. Brakowało mi tych małych list z podpowiedziami, inspiracjami i pomysłami na spędzanie czasu. Postanowiłam więc wrócić do tego i oto ona: sierpniowa dycha! Jesteś ciakawa/y co sobie wymyśliłam?
czwartek, 28 lipca 2022

{Szklane ptaki. Opowieść o miłościach Krzysztofa Kamila Baczyńskiego}

Pierwsze, co chciałam zrobić, po przeczytaniu tej książki, to jeszcze mocniej, niż zwykle, przytulić się do R. I zrobiłam to, choć już dawno spał - zarwałam pół nocy na dokończenie „Szklanych ptaków. Opowieści o miłościach Krzysztofa Kamila Baczyńskiego” Katarzyny Zyskowskiej. I chociaż mam kilka małych „ale”, całokształt zrobił na mnie duże wrażenie.
sobota, 16 lipca 2022

{jak zrobić wianek z lawendy - proste DIY}

O tej fioletowej pannie krążą po miastach i wioskach takie historie, że niejednej i niejednemu z nas mogą spłonąć policzki podczas ich słuchania. A to, że jest stałą bywalczynią faraońskich grobowców, a to, że pracownicom seksualnym zapewnia bezpieczeństwo i chroni przed przemocą ze strony klientów, a to że leczy nawet najbardziej jątrzące się rany, a nawet, że gwarantuje dziewicom utrzymanie tegoż stanu jak najdłużej! Fascynujące są także liczne powiązania z ludowym folklorem niemal na całym świecie.  Czytaj dalej, aby dowiedzieć się,  jak zrobić wianek z lawendy  oraz po co mi w ogóle te wszystkie kwiaty. 
wtorek, 28 czerwca 2022

{dorre sweden, czyli dodatki z drugiej ręki w mojej kuchni}

Czasami szukam godzinami, tygodniami, miesiącami... i nic. Zero. A czasami wystarczą dwa-trzy kliknięcia i znajduję coś naprawdę interesującego. Te całkiem niepozorne, choć głośno krzyczące połączeniem miedzi i mosiądzu pojemniki, były właśnie takim szybkim, nieoczekiwanym i zupełnie nieplanowanym znaleziskiem. I szczerze? Kupując je, nie miałam pojęcia, że to projekt z lat 70., działającej do dziś szwedzkiej firmy Dorre. Trafiło mi się jak ślepej kozie... kwiatek! 
wtorek, 7 czerwca 2022

{galette, czyli tarta rustykalna z truskawkami i malinami oraz lista zakupów i przepis do pobrania}

Daleko mi do mistrzyni wypieków. Ale jak już podejmę się zrobienia jakiegoś ciasta, to daję z siebie wszystko, by wyszło naprawdę dobre. Albo chociaż zjadliwe. A na pewno piękne. ;) Pamiętasz mój przepis na >>> zepsucie tarty <<< sprzed lat? To mniej więcej o tym mówię. Ale z tartą rustykalną było inaczej. Spróbowałam najpierw najbardziej znanego przepisu Rozkosznego, ale - jak zwykle - zmieniłam to, co mi nie pasowało do składników, które akurat miałam w domu. I ona się udała. Za każdym kolejnym razem! Czyli jak dotąd - dwa razy. ;)  Dziś mam dla Ciebie przepis na domową, piękną, smaczną tartę rustykalną z truskawkami (i garścią malin). Sezon na te owoce trwa, więc do roboty! Nie pożałujesz! 
piątek, 20 maja 2022

{Areta Szpura: Instrukcja obsługi przyszłości, czyli rozmowy o przetrwaniu}

Istnieje szansa, że gdy moje koty się dokształcą, zapanują nad światem i czekać nas będzie świetlana przyszłość bez rolek odkłaczających i reklam leków, ale za to z bogactwem smaków kocich chrupek, docenianiem puszystości i wolnymi kuwetami dla wszystkich! ;-) Jednak zanim to nastąpi może warto, żebyśmy i my się nieco dokształcili ? Zwłaszcza w temacie, od którego nie da się już dłużej uciekać? 
poniedziałek, 16 maja 2022

{o tym, jak przyspieszam dalie w kawalerce bez balkonu i szklarni, za to z dwoma kotami}

Eksperyment daliowy 2021 udał się fantastycznie, kwiatów było dużo, rosły zdrowo i były przepiękne. Dlatego w tym roku nie tylko dokupiłam więcej karp - tym razem w odmianach, ale też powtórzyłam większość zeszłorocznych czynności, aby dać roślinom szansę na nieco wcześniejsze kwitnienie.  Jak wygląda przyspieszanie dalii w kawalerce bez balkonu i szklarni, ale za to z dwoma żarłocznymi kotami? Dziś zdradzam ten sekret! ;-)
wtorek, 10 maja 2022

{Skandynawia na Mazurach, czyli nowa odsłona ławki w leśnym ogrodzie}

Odłożyłam pędzel i z zadowoleniem spojrzałam na pierwszą, wyróżniającą się na tle zielonej ściany lasu, warstwę farby. „Teraz schnij” powiedziałam w myślach i w tym samym momencie poczułam wielkie krople deszczu na twarzy. Pierwsza majowa ulewa namieszała mi trochę w planach... Ale zacznijmy od początku. 
poniedziałek, 25 kwietnia 2022

{stary dzbanek w nowej odsłonie, czyli dekoracja do domu DIY}

  Ale żeby wazon ponad 300 złotych kosztował, nie jakiś designerski, ale z sieciówki? Poszaleli z tymi cenami... - pomyślałam, gdy zobaczyłam w jednym ze sklepów online piękny (nie da się ukryć) wazon z gliny, o surowym wykończeniu. Nie chciał mi wyjść z głowy, ale wiedziałam, że go nie kupię. Potrzeba, po raz kolejny, okazała się matką wynalazków, znalazłam na instagramie przepis na pastę z farby i sody oczyszczonej i... 
sobota, 16 kwietnia 2022

{wielkanocna dekoracja w stylu wabi-sabi, albo innym japandi, czyli zrób sobie jajo}

-Kocie, miałam gdzieś takie jajeczka papierowe na wstążkach, pamiętasz? Przywieźliśmy je jeszcze z Niemiec, lata temu... takie z motylkami... nie wiesz, gdzie mogą być? - usłyszał R. wracający z ostatnich zakupów świątecznych. Ta cisza, która potem nastała - uwierz mi na słowo - założyła sobie na nos okulary, by jeszcze lepiej widzieć to mistrzowskie przewracanie oczami, które dostałam w odpowiedzi. Ale przynajmniej nie wymsknęło mu się żadne "ja pierdolę" ani inne "Kasieńku, co ty znowu wymyśliłaś?"...  A wymyśliłam niemało! Stwierdziłam, że zrobię sobie jedną jedyną świąteczną dekorację, taką na ostatnią chwilę i w duchu #lesswaste: powieszę na świeczniku nad stołem JAJA. Ale nie byle jakie, tylko takie trochę w stylu japandi? A może wabi-sabi? Intrygujące?
niedziela, 20 marca 2022

{Szałwia jak malowana, czyli wiosenna odsłona starej komody}

Wiosna przyszła, nie ma na to rady! A wraz z wiosną dłużej otwarte okna, dni dłuższe i dłuższe w plenerze spotkania. I ja jakoś tak dłużej już na tę wiosnę czekać nie chciałam… Z wiosną przychodzi nadzieja, a nadzieja – jak powszechnie wiadomo – ma kolor zielony. Idąc dalej tym tropem, dodając pewien coroczny, kozi rytuał i trochę farby kredowej... Wiosna zamieszkała też u nas, w kawalerce. 
niedziela, 13 marca 2022

{jedzenie palcami: nuggetsy z kalafiora}

Kalafior to jedno z tych dziwnych warzyw, uczucia co do których mam bardzo mieszane. Może nawet wstrząśnięte, żeby nie powiedzieć: wstrząsające. ;) Plasuje się gdzieś między brukselką a selerem naciowym. Lubię wszystkie trzy, ale w konkretnym towarzystwie. Dlatego, gdy wpadłam na ten przepis, postanowiłam od razu go wypróbować. Okazało się, że...
niedziela, 27 lutego 2022

{lutowa dycha, czyli... 10 rzeczy, które możemy zrobić, by wesprzeć Ukrainę}

Gdyby ktoś kilka tygodni temu powiedział mi, że będę żyła w czasach, gdy widmo wojny zapuka do mych drzwi - pomyślałabym, że zwariował. A jednak, wojna zapukała do drzwi tuż obok, niespodziewanie i brutalnie. I choć tak naprawdę zaczęła się już w 2014 roku, dopiero 4 dni temu wybuchła z impetem.  Czy jestem przerażona? Owszem. Czy się załamuję? Nie, bo to nie o mnie i o moje emocje teraz chodzi. Staram się raczej przekuć moje obawy w działanie. Pomóc tak, jak mogę i potrafię. I dziś przychodzę do Ciebie z 10 punktami, w których podpowiadam, jak możemy realnie pomóc Ukraińcom w tym dramatycznym czasie. To taka szyta na miarę czasów kozia dycha. 
sobota, 19 lutego 2022

{jedzenie palcami, czyli szybka przekąska na każdą okazję: nadziewane papryczki}

  Nic nie sprawia mi takiej dzikiej przyjemności w kuchni, jak eksperymentowanie i czarowanie czegoś z niczego! A jeśli dodatkowo trwa to dosłownie kilka chwil i jest naprawdę proste w przygotowaniu, to już pełnia szczęścia. Szczęście, błogie i obfite, spływa też na mnie po zjedzeniu tych oto NADZIEWANYCH PAPRYCZEK, które przygotowuje się w niecałe 30 minut. Już z pieczeniem. A bez pieczenia, bo taka wersja też jest pyszna, to już w ogóle... Masz ochotę na szybkie #fingerfood idealne na spotkanie z przyjaciółmi albo wieczór z serialem?
poniedziałek, 7 lutego 2022

{niby stara, a jednak nowa - Podregałowa, czyli jak odnowiłam komodę przy pomocy farb kredowych}

Uwielbiam stare meble! Najbardziej takie, których nikt już nie chce, bo wydaje się, że lata świetności mają już dawno za sobą i nic nie jest w stanie tego zmienić. Wypatruję tycho nietypowym kształcie, z uroczym dekorem, a czasami po prostu o odpowiednich wymiarach. I najpierw w mojej głowie, a później fizycznie, daję im kolejne życie. Patrzenie, jak z brzydkiego kaczątka zmieniają się w piękne łabędzie, sprawia mi ogromną przyjemność. Podobnie, jak używanie w metamorfozach produktów, które mogę z całego serca polecić i do których na pewno będę wracać. 
niedziela, 30 stycznia 2022

{stylowe klamki okienne, czyli jak w prosty sposób odmieniłam okna w kawalerce}

  Detal ma znaczenie. Na pewno już słyszałaś/eś taki frazes. Dziś pokażę Ci, że to nie są tylko puste słowa. Czasami naprawdę niewielki zabieg sprawia, że rzeczy nabierają zupełnie nowego charakteru. Dziś opowiem Ci o tym, jak zamieniłam zwykłe, plastikowe okna w nieco bardziej klasyczną ich wersję rodem z kamienicy. Wszystko to dzięki nowym klamkom okiennym oraz całkiem pokaźnej ilości tkaniny. 
piątek, 28 stycznia 2022

{koza czyta: Ekipa do naprawy świata, Anne Sverdrup-Thygeson}

Ja tu o planach styczniowych i meblach, czyli takie "pitu-pitu", a w tym czasie pewna Ekipa Superbohaterów dosłownie ratuje nam tyłki! Wyobrażasz to sobie?! Istnieje ktoś, coś, co niezależnie od tego, co ludzie wymyślą by jeszcze bardziej dopiec naszej planecie, wciąż próbuje te szkody naprawić. O kim i o czym mowa?
piątek, 7 stycznia 2022

{styczniowa dycha, czyli 10 rzeczy, które zrobię w styczniu}

Zamiast postanowień noworocznych, których po prostu nie mam - jak zwykle zresztą - powstała styczniowa dycha. Kozie 10 to nie plany, ale sugestie, wolne wnioski i pomysły na to, co mogę w danym miesiącu zrobić. Część z tych zadań jest ważnych, związanych z pracą lub poważnymi zadaniami z życia prywatnego. Część natomiast jest zupełnie luźna, łatwa i przyjemna. Wszystko po to, by zachować równowagę.  Zapraszam na pierwszą w tym roku >>> kozią dychę. <<<
wtorek, 4 stycznia 2022

{norweska zupa rybna - wspomnienie z Lofotów}

Uwierz lub nie, ale mam wehikuł czasu, dzięki któremu mogę się przenosić w czasie i miejscu, wracać tam, gdzie już byłam. Naprawdę! Ba, jestem prawie pewna, że niemal każdy z nas taką maszynę posiada, tylko nie wszyscy wiemy, jak z niej korzystać! Ja używam jej nagminnie, by przenieść się na przykład na Lofoty - przepiękny archipelag norweskich wysp za kołem podbiegunowym, który odwiedziliśmy (już!) trzy lata temu z Małżem. Jak to robię?