poniedziałek, 12 kwietnia 2021

{kwietniowa dycha, czyli 10 rzeczy, które zrobię w kwietniu}

Czy Ciebie też tak zaskakuje zmiana daty w kalendarzu? Ostatnio mam wrażenie, że co spojrzę, to przeskakuję o jakiś miesiąc do przodu! Wspominam o tym identycznie zaskoczona przy okazji tworzenia każdej kolejnej >>>  KOZIEJ DYCHY  <<< na blogu. Tak, kwiecień też mnie zaskoczył, a jeszcze bardziej fakt, że dziś jest już 12! To najwyższa pora na spisanie moich małych planów-sugestii na ten miesiąc.  To co? Zaczynamy? 
środa, 31 marca 2021

{o kilku przedmiotach z drugiej ręki, które niedawno zamieszkały w kawalerce}

Tęsknię za targami staroci! W mojej okolicy nie ma ich zbyt wielu i nie są zbyt okazałe, ale tęsknię nawet za nimi. Za przechadzaniem się wśród straganów, oglądaniem, wybieraniem, targowaniem się (tylko w takich miejscach to robię i to niezbyt umiejętnie)... Bo internetowe "polowania" na piękne przedmioty z drugiej ręki to jednak nie to samo. Wymagają dodatkowych umiejętności i niesamowicie wyćwiczonych palców. Tu trzeba mieć refleks! Podejmować decyzję w 3 sekundy, ba, 2 nawet! Bo 3 to o jedną za długo i hyc, piękny przedmiot leci już do kogoś innego. Jak to się zatem stało, że w ciągu trzech miesięcy 2021 roku udało mi się upolować kilka naprawdę fajnych przedmiotów z duszą? Pozwól, że zdradzę Ci mój sekret:
czwartek, 11 marca 2021

{marcowa dycha, czyli 10 rzeczy, które zrobię w marcu}

Marzec nastraja mnie już bardzo wiosennie. Też tak masz? I chociaż zima jeszcze trwa, ba, nawet śnieg i mróz wciąż toczą bój ze słońcem i zielenią, czuję już wiosnę w powietrzu. Czas zatem na marcową dychę - plan, nie-plan, spis pomysłów i sugestii na ten miesiąc. Gotowa? Gotowy?
czwartek, 18 lutego 2021

{lutowa dycha, czyli 10 rzeczy, które zrobię w lutym}

Do końca lutego zostało 10 dni, dlatego zmodyfikuję tę spóźnioną nieco dychę. Napiszę Ci dziś o rzeczach, które są dla mnie w tym miesiącu ważne. O których myślę, które czuję, których doświadczam, spotykam. 10 słów i 10 krótkich rozwinięć. Co Ty na to? 
wtorek, 16 lutego 2021

{o osiemdziesięciolatku, który skradł moje serce, czyli metamorfoza bardzo starego kredensu}

„Muszę go mieć” - powtarzałam w głowie, jak mantrę, intensywnie wpatrując się w ekran komputera – „Po prostu muszę!”- pomyślałam na tyle głośno, że zawisł nade mną pytający wzrok mojego Małża. - Kocie, bo widzisz, mam sprawę… znalazłam taki bardzo stary, przepiękny kredens, idealny do naszej kuchni, drewniany taki, wiesz, jak lubię - mebel z duszą, i ja go odnowię, sama, nawet palcem nie kiwniesz (o naiwny!), obiecuję! - wyrecytowałam niemal jednym tchem. Z niepocieszoną miną podszedł bliżej, zerknął w ekran i skwitował: - Nie mamy na niego miejsca. Ale ja już wiedziałam, że pierwsze ziarenko nagłej potrzeby posiadania mocno nadgryzionego zębem czasu mebla zostało zasiane. Czy właśnie wyszłam na manipulującą Małżem zołzę? Być może. Dodajmy do tego upartą kozią naturę i chyba nie muszę mówić, że po raz kolejny powiedział TAK? ;) 
środa, 13 stycznia 2021

{styczniowa dycha, czyli 10 rzeczy, które zrobię w styczniu}

Nadszedł czas na pierwszą kozią dychę w tym roku. Przypada ona na styczeń, wiadomo, a styczeń w tym roku jest ekscytujący już od pierwszego dnia. Nie, żebym tutaj przeprowadzała jakieś wielkie rewolucje i brnęła w postanowienia noworoczne. Co to, to nie! Nie jestem fanką stawiania sobie wygórowanych wymagań tylko dlatego, że cyferka na końcu daty przeskoczyła o oczko wyżej. Jestem natomiast fanką celów długoterminowych oraz robienia list z pomysłami na różne aktywności - dlatego właśnie w 2019 roku stworzyłam pierwszą kozią dychę .  Jakie pomysły, sugestie i wydarzenia znalazły się na tegorocznej, pierwszej liście? 
niedziela, 10 stycznia 2021

{podróże do wewnątrz: trasa leczenia spacerowego na Jeziorze Ilińsk}

Pierwsze dni Nowego Roku upływają mi zawsze na podróżach do wewnątrz , czyli zwiedzaniu bliższych i dalszych okolic mojego miasteczka. Mamy tutaj jeszcze tyle pięknych miejsc do zobaczenia, w tyle punktów chciałabym jeszcze pójść, pojechać, a nawet wrócić po raz kolejny. Ponieważ mieszkam w dość popularnej turystycznie części Polski, najchętniej korzystam z ciszy i spokoju, jaki przynosi pora roku zwana "poza sezonem". To wtedy Mazury są dla mnie najpiękniejsze. Od pierwszych wspólnych lat, niezależnie od miejsca zamieszkania, kultywujemy z Małżem tradycję noworocznych spacerów. 2021 rok również rozpoczęliśmy od wycieczek w kilka ciekawych miejsc. Do jednego z nich Cię dziś zabiorę. Naciągnij czapkę na uszy, ruszamy!