niedziela, 19 maja 2019

{tapeta w jeżyny oraz tajemnica kosza na śmieci}


Soczyste, duże, czarnoniebieskie, pulchniutkie, kwaśnosłodkie, piękne, błyszczące kuleczki. Ciemne grona ukryte w intensywnej zieleni liści. Jeżyny. Na samą myśl cieknie mi ślinka. ;) Jak, za ich pomocą, odmieniłam przedpokój?

czwartek, 9 maja 2019

{majowa dycha: 10 rzeczy, które zrobię w maju}


Początek miesiąca to tradycyjnie czas na plany, marzenia, sugestie i listę rzeczy, które mogę, ale nie muszę zrealizować w ciągu najbliższych kilkudziesięciu dni. Maj to miesiąc kwiatów, długich weekendów i pierwszych, wiosennych ulew. Wszystko to ma wpływ na mój grafik. Chcesz poznać 10 rzeczy, które znajdują się w moim majowym scenariuszu? Czytaj dalej! 

niedziela, 5 maja 2019

{tosty z camembertem i pomidorową salsą}


Za co uwielbiam niedziele? Za wspólne, niespieszne i pyszne śniadania. W tygodniu rzadko mamy okazję zjeść coś razem rano, bo R. wychodzi do pracy bardzo wcześnie, a ja nie przełknę niczego o 5.30. ;) Jednak mijający tydzień prawie cały składał się z "niedziel" i to jedno proste oraz szybkie śniadanie połechtało moje kubki smakowe szczególnie.

środa, 1 maja 2019

{Randka w Starym Kinie}


A gdyby tak uciec od codzienności chociaż na chwilę? Na kilka dni? Na weekend? Zmienić otoczenie, zobaczyć nowe miejsce, odetchnąć innym powietrzem? Pobyć w fajnym miejscu, wyspać w wygodnym łóżku, zjeść coś czego się dotąd nie jadło i zapomnieć o troskach dnia codziennego? Taka ucieczka na wieś, w ciszę i spokój? A może by tak zrobić to na odwrót i uciec do... wielkiego miasta? Takiego, które doskonale wie, jak unosić się na fali? 

środa, 24 kwietnia 2019

{3 książki o silnych kobietach, które warto przeczytać}



Stwierdzenie silna kobieta w języku polskim wciąż jeszcze ma wydźwięk pejoratywny. Siła kobiet kojarzona jest głównie z wojującym feminizmem. A raczej z błędnym jego rozumieniem: silna = wrogo nastawiona do mężczyzn, roszczeniowa, kłótliwa, brzydka baba, najpewniej lesbijka z ambicjami, chcąca wzbić się wyżej, niż powinna.

środa, 10 kwietnia 2019

{kwietniowa dycha: 10 rzeczy, które zrobię w kwietniu}


Kwiecień-plecień, bo przeplata... i choć właśnie mija 10 jego dzień, dzielę się z Tobą moją kwietniową dychą, czyli 10 rzeczami, które zamierzam zrobić w tym miesiącu. Nie zapomniałam, chociaż faktycznie mam małe opóźnienie. ;)

niedziela, 17 marca 2019

{skarby z targu staroci}



-Stare, ale jare! Niech Pani bierze i się nie targuje, bo już taniej się nie da! - usłyszałam od sprzedawcy z olsztyńskiego targu staroci, gdy po raz trzeci brałam do ręki dziwne, miedziane ustrojstwo z drewnianą rączką i oglądałam je z każdej strony. No jak taniej, niż 10zł się nie da, to wezmę. - pomyślałam - Bo mnie intryguje. No i wzięłam. Ale co wzięłam, to nie do końca wiem. ;) Jakiś taki s k a r b

wtorek, 5 marca 2019

{marcowa dycha: 10 rzeczy, które zrobię w marcu}


Marzec to ten czas, kiedy w powietrzu czuć już wiosnę, chociaż pogoda potrafi jeszcze nieźle zaskoczyć. Gdy ptaki zaczynają głośniej śpiewać, a słońce mocniej ogrzewa twarz, zaczyna się etap chce mi się chcieć. U mnie trwa on mniej więcej do pierwszego upału. Co roku mam w związku z tym nadzieję, że czas tropikalnych temperatur nie nadejdzie wcześniej, niż w lipcu. ;) W ramach tego całego chcenia przygotowałam sobie listę 10 rzeczy, które mam zamiar zrobić w marcu i dziś się tą listą z Tobą podzielę. Co takiego będę robić w marcu?

sobota, 2 marca 2019

{"Farerskie kadry. Wyspy, gdzie owce mówią dobranoc" - rozmowa z Maciejem Brenczem, autorem książki o Wyspach Owczych}


fot. Maciej Brencz

Wyspy Owcze. Smagane wiatrem, wulkaniczne, bezleśne kawałki skalistej ziemi, rozrzucone losowo na Morzu Norweskim. Kilkanaście fragmentów lądu zbudowanego z ciszy, prostoty i geniuszu Natury. I prawie osiemdziesięciu tysięcy owiec. To jedno z moich marzeń podróżniczych do spełnienia. Niedawno swoją premierę miała książka, dzięki której jeszcze bardziej zapragnęłam TAM być. 

wtorek, 5 lutego 2019

{bajka o starym krześle z wielkim sercem}


A gdybyś była / był krzesłem, to jakim? Ciężkim, drewnianym z oparciem, w stylu kolonialnym? Czy może lekkim, polipropylenowym, nowoczesnym designem na cienkich, metalowych nóżkach? A może zwykłym, prostym taboretem? Lub wygodnym, rozłożystym fotelem z podnóżkiem? Ja... ja byłabym...

wtorek, 29 stycznia 2019

{otwarte półki w kuchni - warto czy nie warto?}


Korzystając z chwili przerwy w pracy i słuchając, jak szczawiowa pyrka sobie powolutku, a zmywarka robi to, co do zmywarek należy, przyglądam się naszej kuchni. Po sześciu latach od generalnego remontu zmieniłabym tu naprawdę niewiele. Wygląda na to, że te kilka lat temu podjęłam całkiem słuszne decyzje, urządzając nasze pierwsze w życiu, małe ale własne M. Jedną z nich była rezygnacja z wiszących szafek. Zamiast nich - otwarte półki, o których marzyłam, i których naoglądałam się w nowoczesnych, skandynawskich wnętrzach. Czy było warto? 

środa, 23 stycznia 2019

{najlepsze na świecie ciasto czekoladowe bez mąki}


Tak to jest, gdy zaśpisz, zapomnisz i w ogóle zgubisz datę własnych urodzin gdzieś w czeluściach zajętej innymi sprawami głowy. Na kilka dni przed dwiema imprezami urodzinowymi (jak szaleć, to szaleć!) zostajesz bez tortu, bo Twoja ulubiona koleżanka od tortów nie ma już wolnych terminów. Wybór między dostępnymi w sklepie tortami, a pieczeniem bezglutenowego biszkopta samodzielnie jest jak wybór między salcesonem a pasztetową. W obu przypadkach czeka Cię tor przeszkód. ;) 

wtorek, 1 stycznia 2019

{siabada, siabada, nowy rok, nowa ja?}




Jak się Katarzyna głosi, tak się Nowy Rok nosi.

I chociaż ja jestem z tych marcowych Kaś, to wierzę, że moje październikowe imienniczki wiedziały, co robią, a to polskie do bólu - jak moje imię - przysłowie się sprawdzi. Bo październik był bardzo ładny. Książkowo jesienny wręcz. I pełen książek - też! Generalnie cały 2018 był pełen książek, ale nie tylko. Emocje, decyzje, wybory między tym, co dla mnie dobre, a tym, co dobre dla innych, zmiany i generalnie takie tam kozie dyrdymały. Efekt: you know nothing, Koza Snow.*