Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wnętrza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wnętrza. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 9 września 2024

{moje domowe biuro, czyli przytulne home office z tapetą w roli głównej}

Ciekawa jestem bardzo, czy któraś z moich Czytelniczek lub któryś z Czytelników pracuje zdalnie? Z domu? Zdaję sobie sprawę z tego, że nie każda branża na to pozwala oraz że taki tryb pracy nie jest dla każdego. Chociaż pand3mia pokazała, że wbrew pozorom jest tych zawodów więcej, niż myślimy.  Dziś zapraszam Cię do tego niedużego, ale bardzo ważnego pokoju w naszym Domu: biura, które od czasu do czasu pełni także funkcję pokoju gościnnego (ale o tym przygotuję oddzielny wpis). 
niedziela, 28 lipca 2024

{Papier > kamień > nożyczki, czyli łazienka gościnna w naszym drewnianym domu}

  Znasz tę grę, prawda? Papier zwycięża kamień, kamień zwycięża nożyce, nożyce zwyciężają papier. W naszej łazienkowej „grze” zamieniłam nożyce na metal i mam wrażenie, że każdy z tych elementów tu wygrywa. Sprawdzimy to?  Naszą przygodę z urządzaniem łazienki gościnnej mogłaś/eś obserwować w relacjach na instagramie . W zapisanych stories znajdziesz zdjęcia z etapu wykańczania tego wnętrza, wyboru i kładzenia płytek, znajdziesz informacje o baterii prysznicowej, umywalce, toalecie… ale ostatnio dostaję coraz więcej pytań o to czy tamto w kontekście tego pomieszczenia, dlatego powstał ten artykuł. Zebrałam w nim wszystkie odpowiedzi na najczęściej pojawiające się pytania, a przy okazji pokażę jak teraz łazienka wygląda. Na końcu każdego rozdziału znajdziesz też listę „co?” i „skąd?” oraz zniżki. :) To co? Zaczynamy?
wtorek, 10 października 2023

{jeszcze w zielone gramy, czyli metamorfoza łazienki w kawalerce}

Wiesz, jak to jest, gdy chcesz zmienić tylko jedną rzecz w pomieszczeniu, a kończy się na wielkim remoncie? Naprawdę nie mam pojęcia, jak to się dzieje, że gdy tylko zabiorę się za jedną rzecz, ona ciągnie za sobą całą metamorfozę. ;-) Na szczęście tym razem obyło się bez kucia płytek, ale nasza łazienka nabrała… charakteru! Teraz czuję, że jest integralną częścią koziej, nieco szalonej kawalerki. 
środa, 23 listopada 2022

{nowe życie starej półki, czyli jak pomalowałam wiklinę farbami kredowymi}

Czy właśnie powinnam pakować do kartonów cały nasz dobytek, który trzymamy w jedynym pokoju w kawalerce? Być może. Czy zamiast tego zabrałam się za małą metamorfozę kolejnego skarbu upolowanego "na starociach"? Owszem... I co mam Ci powiedzieć? Że to ostatni raz? Że tak jakoś wyszło? ;-) Przecież dobrze wiesz, że ten typ tak ma.  O tym pakowaniu to jeszcze Ci opowiem, a tymczasem zapraszam Cię na krótki wpis o tym, jak stara,  półka z wikliny dostała nowe życie w naszej kuchni. 
niedziela, 28 sierpnia 2022

{domek ogrodowy na koziej raciczce, czyli rzecz o naszej niepowtarzalnej, drewnianej szopce na narzędzia ogrodnicze}

Jakiś czas temu namalowałam sobie w głowie taki obrazek: siedzę na naszej czerwonej ławce, przechylam lekko głowę i widzę zielone drzwi, ukryte nieco za małym laskiem sosnowym, oraz pięknie kontrastującą z borem zza płotu - skandynawską czerwień. Była tam jeszcze żwirowa ścieżka pośród łąki kwietnej, lampka nad wejściem oraz kilka innych drobiazgów. A także krzątający się z wężem ogrodowym w ręku R. ;-)  I wiesz, właśnie usiadłam na czerwonej ławce i patrzę na ten obrazek, i szczypię się w przedramię, by się upewnić, że nie śnię. Co prawda zostało jeszcze kilka detali do zrobienia na zewnątrz, całe wnętrze i ta ścieżka jakaś taka piaszczysta, ale cudownie jest patrzeć na spełnione marzenie. Nawet R. krząta się tam z wężem ogrodowym! Jak do tego doszło?
wtorek, 28 czerwca 2022

{dorre sweden, czyli dodatki z drugiej ręki w mojej kuchni}

Czasami szukam godzinami, tygodniami, miesiącami... i nic. Zero. A czasami wystarczą dwa-trzy kliknięcia i znajduję coś naprawdę interesującego. Te całkiem niepozorne, choć głośno krzyczące połączeniem miedzi i mosiądzu pojemniki, były właśnie takim szybkim, nieoczekiwanym i zupełnie nieplanowanym znaleziskiem. I szczerze? Kupując je, nie miałam pojęcia, że to projekt z lat 70., działającej do dziś szwedzkiej firmy Dorre. Trafiło mi się jak ślepej kozie... kwiatek! 
poniedziałek, 25 kwietnia 2022

{stary dzbanek w nowej odsłonie, czyli dekoracja do domu DIY}

  Ale żeby wazon ponad 300 złotych kosztował, nie jakiś designerski, ale z sieciówki? Poszaleli z tymi cenami... - pomyślałam, gdy zobaczyłam w jednym ze sklepów online piękny (nie da się ukryć) wazon z gliny, o surowym wykończeniu. Nie chciał mi wyjść z głowy, ale wiedziałam, że go nie kupię. Potrzeba, po raz kolejny, okazała się matką wynalazków, znalazłam na instagramie przepis na pastę z farby i sody oczyszczonej i... 
sobota, 16 kwietnia 2022

{wielkanocna dekoracja w stylu wabi-sabi, albo innym japandi, czyli zrób sobie jajo}

-Kocie, miałam gdzieś takie jajeczka papierowe na wstążkach, pamiętasz? Przywieźliśmy je jeszcze z Niemiec, lata temu... takie z motylkami... nie wiesz, gdzie mogą być? - usłyszał R. wracający z ostatnich zakupów świątecznych. Ta cisza, która potem nastała - uwierz mi na słowo - założyła sobie na nos okulary, by jeszcze lepiej widzieć to mistrzowskie przewracanie oczami, które dostałam w odpowiedzi. Ale przynajmniej nie wymsknęło mu się żadne "ja pierdolę" ani inne "Kasieńku, co ty znowu wymyśliłaś?"...  A wymyśliłam niemało! Stwierdziłam, że zrobię sobie jedną jedyną świąteczną dekorację, taką na ostatnią chwilę i w duchu #lesswaste: powieszę na świeczniku nad stołem JAJA. Ale nie byle jakie, tylko takie trochę w stylu japandi? A może wabi-sabi? Intrygujące?
niedziela, 20 marca 2022

{Szałwia jak malowana, czyli wiosenna odsłona starej komody}

Wiosna przyszła, nie ma na to rady! A wraz z wiosną dłużej otwarte okna, dni dłuższe i dłuższe w plenerze spotkania. I ja jakoś tak dłużej już na tę wiosnę czekać nie chciałam… Z wiosną przychodzi nadzieja, a nadzieja – jak powszechnie wiadomo – ma kolor zielony. Idąc dalej tym tropem, dodając pewien coroczny, kozi rytuał i trochę farby kredowej... Wiosna zamieszkała też u nas, w kawalerce. 
poniedziałek, 7 lutego 2022

{niby stara, a jednak nowa - Podregałowa, czyli jak odnowiłam komodę przy pomocy farb kredowych}

Uwielbiam stare meble! Najbardziej takie, których nikt już nie chce, bo wydaje się, że lata świetności mają już dawno za sobą i nic nie jest w stanie tego zmienić. Wypatruję tycho nietypowym kształcie, z uroczym dekorem, a czasami po prostu o odpowiednich wymiarach. I najpierw w mojej głowie, a później fizycznie, daję im kolejne życie. Patrzenie, jak z brzydkiego kaczątka zmieniają się w piękne łabędzie, sprawia mi ogromną przyjemność. Podobnie, jak używanie w metamorfozach produktów, które mogę z całego serca polecić i do których na pewno będę wracać. 
niedziela, 30 stycznia 2022

{stylowe klamki okienne, czyli jak w prosty sposób odmieniłam okna w kawalerce}

  Detal ma znaczenie. Na pewno już słyszałaś/eś taki frazes. Dziś pokażę Ci, że to nie są tylko puste słowa. Czasami naprawdę niewielki zabieg sprawia, że rzeczy nabierają zupełnie nowego charakteru. Dziś opowiem Ci o tym, jak zamieniłam zwykłe, plastikowe okna w nieco bardziej klasyczną ich wersję rodem z kamienicy. Wszystko to dzięki nowym klamkom okiennym oraz całkiem pokaźnej ilości tkaniny. 
piątek, 10 grudnia 2021

{grudniowa dycha, czyli 10 pomysłów na zimowe dekoracje w domu}

Plan na grudzień mam jeden: uporać się z pracą możliwie jak najszybciej i cieszyć się nadchodzącym Przesileniem Zimowym jak najbardziej. Z tej okazji, zamiast typowej dychy z rzeczami, które zamierzam zrobić, mam dla Ciebie 10 pomysłów na zimowe dekoracje w domu!
niedziela, 28 listopada 2021

{panele ścienne w kuchni - jak zrobić lamperię samodzielnie i niedużym kosztem?}

To niesamowite, jak wiele ciepłych słów i wiadomości spłynęło do mnie po opublikowaniu >>> wpisu z metamorfozą naszej kuchni. <<< Bardzo dziękuję! Ogromnie mi miło! Wśród tych wiadomości znalazło się też naprawdę sporo pytań o nasze panele na ścianie: skąd są, gdzie kupiliśmy, z czego są zrobione, jak je przymocowaliśmy do ściany i tak dalej... Już odpowiadam:
niedziela, 14 listopada 2021

{jej wysokość tapeta, czyli metamorfoza kuchni w kawalerce}

Kuchnia to serce domu. W kuchni toczy się życie. A czasami rewolucje. Ale kuchnia w naszej kawalerce to także jadalnia i domowe biuro. Miejsce spotkań i imprez. A nawet „drugi pokój”, gdy między nami lecą iskry, a ja mam ochotę wyjść do drugiego pokoju i trzasnąć drzwiami, których nie mam. ;) Nasza kuchnia to także poligon doświadczalny. Badam tu natężenie miłości mojego Małża do mnie. Jak? 
niedziela, 7 listopada 2021

{o tym, jak upolowałam designerską lampkę za grosze}

Jestem mistrzynią ciętej riposty spóźnionej o dwa dni, mam czarny pas z odkurzania książek, pierwsze miejsce w biegu z meblami dookoła kawalerki oraz złoty medal w skokach na głęboką wodę, czyli w spełnianiu najbardziej abstrakcyjnych wydawałoby się marzeń. Oprócz tego mam jeszcze jedną zaletę: gdy coś mnie męczy, kosmate myśli nie dają spać - przekopuję internet w poszukiwaniu staroci, niespotykanych mebli, dodatków. Co takiego znalazłam tym razem? Brzydkie kaczątko wśród lamp. Kaczątko z książęcym rodowodem. 
niedziela, 11 lipca 2021

{hygge na balkonie, czyli randka w czasie burzy}

Randkujesz? Ja, mimo już prawie 18 lat z tym samym Chłopakiem, wciąż chodzę na randki. Czasami do knajpki, kina czy na spacer, a czasami na... balkon! :) I to nie swój, bo przecież w kawalerce balkonu brak. Nie przeszkadza mi to jednak w organizowaniu balkonowych schadzek przy lampce wina i innych... lampkach. 
środa, 31 marca 2021

{o kilku przedmiotach z drugiej ręki, które niedawno zamieszkały w kawalerce}

Tęsknię za targami staroci! W mojej okolicy nie ma ich zbyt wielu i nie są zbyt okazałe, ale tęsknię nawet za nimi. Za przechadzaniem się wśród straganów, oglądaniem, wybieraniem, targowaniem się (tylko w takich miejscach to robię i to niezbyt umiejętnie)... Bo internetowe "polowania" na piękne przedmioty z drugiej ręki to jednak nie to samo. Wymagają dodatkowych umiejętności i niesamowicie wyćwiczonych palców. Tu trzeba mieć refleks! Podejmować decyzję w 3 sekundy, ba, 2 nawet! Bo 3 to o jedną za długo i hyc, piękny przedmiot leci już do kogoś innego. Jak to się zatem stało, że w ciągu trzech miesięcy 2021 roku udało mi się upolować kilka naprawdę fajnych przedmiotów z duszą? Pozwól, że zdradzę Ci mój sekret:
wtorek, 16 lutego 2021

{o osiemdziesięciolatku, który skradł moje serce, czyli metamorfoza bardzo starego kredensu}

„Muszę go mieć” - powtarzałam w głowie, jak mantrę, intensywnie wpatrując się w ekran komputera – „Po prostu muszę!”- pomyślałam na tyle głośno, że zawisł nade mną pytający wzrok mojego Małża. - Kocie, bo widzisz, mam sprawę… znalazłam taki bardzo stary, przepiękny kredens, idealny do naszej kuchni, drewniany taki, wiesz, jak lubię - mebel z duszą, i ja go odnowię, sama, nawet palcem nie kiwniesz (o naiwny!), obiecuję! - wyrecytowałam niemal jednym tchem. Z niepocieszoną miną podszedł bliżej, zerknął w ekran i skwitował: - Nie mamy na niego miejsca. Ale ja już wiedziałam, że pierwsze ziarenko nagłej potrzeby posiadania mocno nadgryzionego zębem czasu mebla zostało zasiane. Czy właśnie wyszłam na manipulującą Małżem zołzę? Być może. Dodajmy do tego upartą kozią naturę i chyba nie muszę mówić, że po raz kolejny powiedział TAK? ;) 
piątek, 11 grudnia 2020

{moje mazurskie święta: świecznik? a może wianek? o tym, co zawisło nad naszym stołem w kuchni}

Wczoraj spadł śnieg. W końcu! Czekam na niego co roku z coraz większą niecierpliwością. Śnieg otula świat, jak miękka kołdra. Powoduje, że ów staje się jaśniejszy, pluszowy, spokojny. I cichy. Najpiękniejsza cisza panuje w lesie własnie zimą. Posłuchaj kiedyś. :) Zanim jednak spadł, postanowiłam trochę pozaklinać rzeczywistość i wpuścić nieco zimowych dekoracji do kawalerki. 
niedziela, 6 grudnia 2020

{wielkie okno z widokiem na las}

Jestem dzikim dzikiem. No dobrze, kozą, ale dziką taką. Kozicą może. ;) I tak bardzo, jak chcę się z Tobą podzielić pewnymi radościami, informacjami dotyczącymi budowy naszego przyszłego domu, tak mam też swoje obawy. Jak to zrobić, by nie zachwiać swojego poczucia bezpieczeństwa? By Kasi-introwertyczce nie sprezentować zawału przez ujawnienie zbyt wielu prywatnych spraw - jak by nie patrzeć - szerokiej dość publiczności, która tu zagląda i obserwuje mnie w mediach społecznościowych? Jak coś opowiedzieć, jednocześnie nie zdradzając wszystkiego?