czwartek, 21 października 2021

{kozia dycha, czyli 10 rzeczy, które zrobię w październiku}

Co to jest za miesiąc, ten październik! Kończę pewne długoterminowe zlecenia, pertraktuję z firmami budowlanymi, przeżywam Islandię wciąż i wciąż, o czym możesz się przekonać czytając >>> pierwszy z islandzkich wpisów <<< oraz planuję i wdrażam małe zmiany we wnętrzu kawalerki. Co takiego już zrobiłam, a co jeszcze mam zamiar zrobić w tym miesiącu? Oto październikowa >>> KOZIA DYCHA <<<
niedziela, 17 października 2021

{o pierwszym spotkaniu z Islandią - część 1}

Może wpadniecie podlać nam kwiatki? - zapytał pół żartem, pół serio Piotr. Całkowicie żartem odpowiedziałam, żeby tak nie kusił i... jakiś miesiąc później, pewnego wrześniowego wieczoru, wylądowaliśmy na Islandii. Czy to prawdziwa historia? Zdecydowanie. Czy miały z tym coś wspólnego islandzkie elfy? 
czwartek, 23 września 2021

{wrześniowa dycha, czyli 10 rzeczy, które zrobiłam we wrześniu i bardzo się z tego cieszę!}

Wrzesień się kończy, a dychy ani widu, ani słychu! ;) Tak to już czasami bywa. Zwłaszcza, gdy w grę wchodzi miesiąc, w którym mam 2 tygodnie urlopu. Ale jestem, wróciłam, próbuję na nowo wdrożyć się w moją codzienność i... zaczynam od dychy. Tym razem będzie to dziesięć rzeczy, które zrobiłam we wrześniu. Jesteś ciekawa/y? 
poniedziałek, 30 sierpnia 2021

{5 małych rzeczy, które możesz zrobić dla przyrody}

Susza. Gwałtowne burze. Gradobicia. Trąby powietrzne. Huragany. Rekordowe temperatury. Pożary. Powodzie. Martwe zwierzęta. Głód. To tylko niektóre z widocznych gołym okiem skutków zmian klimatycznych. I choć sami doświadczamy związanych z tym "atrakcji", cierpimy podczas rekordowych upałów, powodzi czy huraganów, to nadal wielu ludzi nie podchodzi do tematu poważnie. Cóż, są wśród nas także tacy, którzy wierzą, że ziemia jest płaska. Nic na to nie poradzimy. ;) Możemy natomiast, wprowadzić małe zmiany w codziennych nawykach, by choć spróbować przetrwać. Oto kilka z nich.
piątek, 20 sierpnia 2021

{sierpniowa dycha, czyli 10 rzeczy, które zrobię w sierpniu}

No dobrze, nie nadążam. Przyznaję się bez bicia! ;) Nie nadążam za mijającymi w zatrważającym tempie dniami, tygodniami, a nawet miesiącami. Połowa sierpnia już dawno za nami, a koziej dychy jak nie było, tak nie ma. Ten sierpień przecieka mi między palcami. Mam dużo spraw do załatwienia przed naszym wrześniowym urlopem (o tym będzie później), sporo tematów do dokończenia w pracy i zwyczajnie nie zdążyłam nawet pomyśleć o sierpniowej dyszce. A co dopiero ją rozpisać.  Ale już dość biadolenia, czas na działanie! Oto sierpniowa dycha, częściowo już zrealizowana (zaznaczę to w treści ✔ ).  Ilustracją dychy są sierpniowe migawki z życia. Zaczynamy?