wtorek, 1 stycznia 2019

{siabada, siabada, nowy rok, nowa ja?}




Jak się Katarzyna głosi, tak się Nowy Rok nosi.

I chociaż ja jestem z tych marcowych Kaś, to wierzę, że moje październikowe imienniczki wiedziały, co robią, a to polskie do bólu - jak moje imię - przysłowie się sprawdzi. Bo październik był bardzo ładny. Książkowo jesienny wręcz. I pełen książek - też! Generalnie cały 2018 był pełen książek, ale nie tylko. Emocje, decyzje, wybory między tym, co dla mnie dobre, a tym, co dobre dla innych, zmiany i generalnie takie tam kozie dyrdymały. Efekt: you know nothing, Koza Snow.*

poniedziałek, 24 grudnia 2018

{o świętach}


W Święta, zwłaszcza te zimowe, do szczęścia potrzeba mi naprawdę niewiele: bliskich, spokojnej głowy, zapachu choinki i śniegu. Jeśli na stole znajdzie się coś pysznego - to świetnie. Jeśli nie - nawet przy odgrzewanej pizzy z marketu spędziłabym miło czas. Przesilenie Zimowe, Szczodre Gody, Jul czy też Boże Narodzenie* co roku jest dla mnie czasem, który w pełni chcę poświęcić rodzinie i przyjaciołom. I plan na ten rok się nie zmienił. Choć udało mi się stworzyć też nową tradycję:

niedziela, 16 grudnia 2018

{niebiańska kawa Lani Coffee, czyli prezent idealny dla kawosza}

 

Do Wigilii został równo tydzień i... nie mogę w to uwierzyć! Właściwie nie mam jeszcze większości prezentów, żadnego planu na spędzenie tych świąt ani pomysłu na specjalne potrawy. O ile jedzenie i brak planu na spotkania z bliskimi mnie nie martwi, o tyle brak prezentów - bardzo! Zazwyczaj pod koniec listopada miałam już gotowe, ba, nawet zapakowane upominki dla najbliższych i spokojną głowę. Ale końcówka tego roku przyniosła tak wiele różnych wydarzeń, że... drogi Mikołaju, droga choinko oraz Rodzinko: zgłaszam nieprzygotowanie! ;)  

A jeśli Ty, droga Czytelniczko i drogi Czytelniku, jesteś w takiej samej sytuacji, to w tym wpisie znajdziesz ratunek (oraz fajny rabat na końcu posta)!

czwartek, 29 listopada 2018

{skandynawski regał na książki - DIY w 5 krokach}


Gdy w naszej kolekcji z każdym tygodniem pojawia się coraz więcej książek, a miejsce kurczy się w zastraszającym tempie, to znak, że nadszedł czas na zdecydowane działania. Nie, nie mówię tu o pozbywaniu się lektur, które nierzadko ratują długie, jesienne i zimowe wieczory. Czas na regał! Najlepiej taki, który świetnie wygląda, jest niedrogi i pomieści wszystko to, co powinien. Skąd wziąć taki ideał? 

sobota, 24 listopada 2018

{nie ma fal}


Nie mogę uwierzyć, że listopad zbliża się już ku końcowi. Ba, że rok zbliża się ku końcowi! A ja mam jeszcze tyle do zrobienia w 2018. Chociaż... gdy patrzę sobie przez lewe ramię do tyłu, to dostrzegam wszystko to, co udało mi się osiągnąć i nie jest tego mało. Dostrzegam też to, czego nie zdołałam wykonać. Cóż, życie nie zawsze układa się tak, jakbyśmy tego chcieli. Ale trzeba wstać, otrzepać się i iść dalej, nawet, gdy to bardzo boli. A gdy boli, uciekam nad morze. Do mojego sanktuarium. Tam, nawet gdy nie ma fal - ładuję baterie, wyciszam się, uspokajam.