piątek, 20 maja 2022

{Areta Szpura: Instrukcja obsługi przyszłości, czyli rozmowy o przetrwaniu}

Istnieje szansa, że gdy moje koty się dokształcą, zapanują nad światem i czekać nas będzie świetlana przyszłość bez rolek odkłaczających i reklam leków, ale za to z bogactwem smaków kocich chrupek, docenianiem puszystości i wolnymi kuwetami dla wszystkich! ;-) Jednak zanim to nastąpi może warto, żebyśmy i my się nieco dokształcili ? Zwłaszcza w temacie, od którego nie da się już dłużej uciekać? 
poniedziałek, 16 maja 2022

{o tym, jak przyspieszam dalie w kawalerce bez balkonu i szklarni, za to z dwoma kotami}

Eksperyment daliowy 2021 udał się fantastycznie, kwiatów było dużo, rosły zdrowo i były przepiękne. Dlatego w tym roku nie tylko dokupiłam więcej karp - tym razem w odmianach, ale też powtórzyłam większość zeszłorocznych czynności, aby dać roślinom szansę na nieco wcześniejsze kwitnienie.  Jak wygląda przyspieszanie dalii w kawalerce bez balkonu i szklarni, ale za to z dwoma żarłocznymi kotami? Dziś zdradzam ten sekret! ;-)
wtorek, 10 maja 2022

{Skandynawia na Mazurach, czyli nowa odsłona ławki w leśnym ogrodzie}

Odłożyłam pędzel i z zadowoleniem spojrzałam na pierwszą, wyróżniającą się na tle zielonej ściany lasu, warstwę farby. „Teraz schnij” powiedziałam w myślach i w tym samym momencie poczułam wielkie krople deszczu na twarzy. Pierwsza majowa ulewa namieszała mi trochę w planach... Ale zacznijmy od początku. 
poniedziałek, 25 kwietnia 2022

{stary dzbanek w nowej odsłonie, czyli dekoracja do domu DIY}

  Ale żeby wazon ponad 300 złotych kosztował, nie jakiś designerski, ale z sieciówki? Poszaleli z tymi cenami... - pomyślałam, gdy zobaczyłam w jednym ze sklepów online piękny (nie da się ukryć) wazon z gliny, o surowym wykończeniu. Nie chciał mi wyjść z głowy, ale wiedziałam, że go nie kupię. Potrzeba, po raz kolejny, okazała się matką wynalazków, znalazłam na instagramie przepis na pastę z farby i sody oczyszczonej i... 
sobota, 16 kwietnia 2022

{wielkanocna dekoracja w stylu wabi-sabi, albo innym japandi, czyli zrób sobie jajo}

-Kocie, miałam gdzieś takie jajeczka papierowe na wstążkach, pamiętasz? Przywieźliśmy je jeszcze z Niemiec, lata temu... takie z motylkami... nie wiesz, gdzie mogą być? - usłyszał R. wracający z ostatnich zakupów świątecznych. Ta cisza, która potem nastała - uwierz mi na słowo - założyła sobie na nos okulary, by jeszcze lepiej widzieć to mistrzowskie przewracanie oczami, które dostałam w odpowiedzi. Ale przynajmniej nie wymsknęło mu się żadne "ja pierdolę" ani inne "Kasieńku, co ty znowu wymyśliłaś?"...  A wymyśliłam niemało! Stwierdziłam, że zrobię sobie jedną jedyną świąteczną dekorację, taką na ostatnią chwilę i w duchu #lesswaste: powieszę na świeczniku nad stołem JAJA. Ale nie byle jakie, tylko takie trochę w stylu japandi? A może wabi-sabi? Intrygujące?