sobota, 15 maja 2021

{chłodnik litewski mojej Babci}

Moja Babcia Nadzieja, zwana przez wszystkich Nadzią, gotowała jak nikt! Naprawdę! W życiu nie jadłam niczego pyszniejszego niż to, co wychodziło spod rąk Babci Nadzi. Nawet, gdy był to ugotowany w wodzie najzwyklejszy serdelek, albo surówka z sałaty, rzodkiewki i szczypiorku. U Babci nawet herbata smakowała jak ambrozja. Mam swoją teorię i wielokrotnie ją potwierdziłam obserwując Babcię krzątającą się po kuchni. Otóż Babcia Nadzia była...
niedziela, 9 maja 2021

{o tym, jak zostałam ogrodniczką - leśny ogród kozy}

Ogródek? Jaaaaasne, że umiem w ogródek! Gotowałam zupy z liści i klepałam kotlety z błota w ogródku mojej Babci już jako pięciolatka. Po kryjomu podlewałam drugi raz, tuż po deszczu, marchewki, żeby szybciej rosły. I byłam mistrzem w trwonieniu deszczówki, którą Dziadek skrupulatnie zbierał w starej, metalowej beczce. Mało ekologicznie, wiem. Ale w zamian za psoty pomagałam zbierać wiśnie, agrest i ulubione czarne porzeczki oraz uczestniczyłam (najczęściej poszukując skarbów) w corocznym sprzątaniu wnętrza altanki.  No ale jak to się nie liczy? 
sobota, 24 kwietnia 2021

{o tym, dlaczego zignorowałam Światowy Dzień Książki i o książce, której zignorować nie można - "Dziewczyna, kobieta, inna" Bernardine Evaristo}

Miałam 8 lat. Wypożyczyłam w szkolnej bibliotece książkę "Jak Wojtek został strażakiem". Marzyłam w tym momencie o zostaniu strażaczką, a jakże! Cieniutką książeczkę przeczytałam jednym tchem i jeszcze tego samego dnia przyniosłam do biblioteki, by ją oddać. Pani Bibliotekarka spojrzała na mnie zza okularów surowym wzrokiem i machając siwą czupryną na boki, zaczęła na mnie krzyczeć, że:
poniedziałek, 12 kwietnia 2021

{kwietniowa dycha, czyli 10 rzeczy, które zrobię w kwietniu}

Czy Ciebie też tak zaskakuje zmiana daty w kalendarzu? Ostatnio mam wrażenie, że co spojrzę, to przeskakuję o jakiś miesiąc do przodu! Wspominam o tym identycznie zaskoczona przy okazji tworzenia każdej kolejnej >>>  KOZIEJ DYCHY  <<< na blogu. Tak, kwiecień też mnie zaskoczył, a jeszcze bardziej fakt, że dziś jest już 12! To najwyższa pora na spisanie moich małych planów-sugestii na ten miesiąc.  To co? Zaczynamy? 
środa, 31 marca 2021

{o kilku przedmiotach z drugiej ręki, które niedawno zamieszkały w kawalerce}

Tęsknię za targami staroci! W mojej okolicy nie ma ich zbyt wielu i nie są zbyt okazałe, ale tęsknię nawet za nimi. Za przechadzaniem się wśród straganów, oglądaniem, wybieraniem, targowaniem się (tylko w takich miejscach to robię i to niezbyt umiejętnie)... Bo internetowe "polowania" na piękne przedmioty z drugiej ręki to jednak nie to samo. Wymagają dodatkowych umiejętności i niesamowicie wyćwiczonych palców. Tu trzeba mieć refleks! Podejmować decyzję w 3 sekundy, ba, 2 nawet! Bo 3 to o jedną za długo i hyc, piękny przedmiot leci już do kogoś innego. Jak to się zatem stało, że w ciągu trzech miesięcy 2021 roku udało mi się upolować kilka naprawdę fajnych przedmiotów z duszą? Pozwól, że zdradzę Ci mój sekret: