Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bezglutenowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bezglutenowe. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 13 marca 2022

{jedzenie palcami: nuggetsy z kalafiora}

Kalafior to jedno z tych dziwnych warzyw, uczucia co do których mam bardzo mieszane. Może nawet wstrząśnięte, żeby nie powiedzieć: wstrząsające. ;) Plasuje się gdzieś między brukselką a selerem naciowym. Lubię wszystkie trzy, ale w konkretnym towarzystwie. Dlatego, gdy wpadłam na ten przepis, postanowiłam od razu go wypróbować. Okazało się, że...
sobota, 19 lutego 2022

{jedzenie palcami, czyli szybka przekąska na każdą okazję: nadziewane papryczki}

  Nic nie sprawia mi takiej dzikiej przyjemności w kuchni, jak eksperymentowanie i czarowanie czegoś z niczego! A jeśli dodatkowo trwa to dosłownie kilka chwil i jest naprawdę proste w przygotowaniu, to już pełnia szczęścia. Szczęście, błogie i obfite, spływa też na mnie po zjedzeniu tych oto NADZIEWANYCH PAPRYCZEK, które przygotowuje się w niecałe 30 minut. Już z pieczeniem. A bez pieczenia, bo taka wersja też jest pyszna, to już w ogóle... Masz ochotę na szybkie #fingerfood idealne na spotkanie z przyjaciółmi albo wieczór z serialem?
wtorek, 4 stycznia 2022

{norweska zupa rybna - wspomnienie z Lofotów}

Uwierz lub nie, ale mam wehikuł czasu, dzięki któremu mogę się przenosić w czasie i miejscu, wracać tam, gdzie już byłam. Naprawdę! Ba, jestem prawie pewna, że niemal każdy z nas taką maszynę posiada, tylko nie wszyscy wiemy, jak z niej korzystać! Ja używam jej nagminnie, by przenieść się na przykład na Lofoty - przepiękny archipelag norweskich wysp za kołem podbiegunowym, który odwiedziliśmy (już!) trzy lata temu z Małżem. Jak to robię? 
niedziela, 18 lipca 2021

{idealna na lato sałatka z młodych ziemniaków i innych przysmaków}

Pyry, kartofelki, ziemne jabłka, perki, grule, barabole, bulwy i psianki - obojętnie, jak je nazwiesz - uwielbiam! Ziemniaki to życie! Zwłaszcza młode, malutkie, wyszorowane szczotką i lekko oskrobane, ugotowane w osolonej wodzie i podawane z duuuuuuuużą garścią posiekanego koperku! Ach! Lubisz?  Mam dziś dla Ciebie przepis, który zrodził się spontanicznie z potrzeby serca. Albo raczej pustego żołądka. ;) Oto najpyszniejsza na świecie sałatka z młodych ziemniaków i innych przysmaków. 
środa, 19 sierpnia 2020

{karmelizowane brzoskwinie z lodami, czyli lato na talerzu o każdej porze roku}

Co byś powiedział/a na lody z ziemniaków? A na bitą śmietanę z pianki do golenia? Może masz chrapkę na kawę z pianką z płynu do zmywania? Nie? Cóż... muszę przyznać, że uwielbiam poznawać nowe smaki, ale nawet ja nie jestem tak zdesperowana, by jeść takie wynalazki. ;) Jednak co zrobić, gdy  prawdziwe lody topnieją zbyt szybko, podobnie jak bita śmietana, a Ty masz przed sobą profesjonalną sesję zdjęciową jedzenia do wykonania? 
wtorek, 23 czerwca 2020

{domowa lemoniada - najlepsza na upały!}

  Mazury Zachodnie od kilku dni atakują szwadrony burz i piorunów, na zmianę z wysysającymi ostatnie pokłady energii upałami. Ale co najlepiej zrobić z cytryn, które przynosi życie? LEMONIADĘ! A moja ulubiona lemoniada orzeźwia i dodaje sił, jak nic innego! Łap przepis na ten ratujący spocony zadek napój bogów! 
środa, 23 stycznia 2019

{najlepsze na świecie ciasto czekoladowe bez mąki}

Tak to jest, gdy zaśpisz, zapomnisz i w ogóle zgubisz datę własnych urodzin gdzieś w czeluściach zajętej innymi sprawami głowy. Na kilka dni przed dwiema imprezami urodzinowymi (jak szaleć, to szaleć!) zostajesz bez tortu, bo Twoja ulubiona koleżanka od tortów nie ma już wolnych terminów. Wybór między dostępnymi w sklepie tortami, a pieczeniem bezglutenowego biszkopta samodzielnie jest jak wybór między salcesonem a pasztetową. W obu przypadkach czeka Cię tor przeszkód. ;) 
środa, 15 listopada 2017

{brzydkie, ale smaczne muffinki z batatów}

Muffiny to zawsze dobry pomysł. Nawet, gdy ich uroda pozostawia wiele do życzenia. Liczy się przecież wnętrze! I chęci. I w ogóle liczy się, że są smaczne, zdrowe, bezglutenowe i ładnie pachną. O! Czekasz na przepis? Proszę bardzo! 
środa, 8 lutego 2017

{o zupie, która wygląda jak budyń, ale smakuje jak kalafior}

Obrzydliwa, mdła, bez smaku, brzydka. Zupa - koszmar dzieciństwa. I ten okropny zapach, jakby kot wypluł wczorajsze śniadanie i zakopał je pod dywanem, a Tobie dopiero po tygodniu udało się ustalić źródło tego swądu. Nie, nie i nie. Kalafiorowej mówiłam stanowcze NIE! Aż do dziś...
wtorek, 7 czerwca 2016

{wilczy apetyt i zapał leniwca, czyli przepis na prostą sałatkę z grillowaną cukinią, kurczakiem i sosem miodowo-musztardowym}

Muszę się Wam do czegoś przyznać: nie chce mi się gotować! Gdy temperatura za oknem zwiastuje lato, chociaż w kalendarzu jeszcze ciągle trwa wiosna - uciekam od kuchenki jak najdalej się da! Na przykład do lodówki, gdzie chłodek głaszcze mnie delikatnie po twarzy. ;) I gdzie warzywa śmieją się do mnie zachęcająco. 
sobota, 28 maja 2016

{zielone szparagi, czyli laurka na Dzień Mamy}

Dzień Mamy, jak co roku, spędziliśmy rodzinnie. I, również jak co roku, przygotowałam mojej kochanej Mamie "laurkę". Nie, nie smaruję kredkami wielkiego serca na papierze od lat, ale staram się zaskoczyć moją Rodzicielkę czymś przyjemnym. Tym razem do laurkowego zestawu dołączyły szparagi. Dziś dzielę się więc z Wami banalnie prostym przepisem na jedno z najprostszych dań świata. Maj to szparagowy miesiąc, grzechem jest więc nie skorzystać! :) Do dzieła!
środa, 20 kwietnia 2016

{curry z kury}

Cześć i czołem!  Jestem, chociaż jakby mnie nie było. ;) Po prostu ostatnio nie potrafię zrobić zadowalających mnie zdjęć naszego małego M. Dlatego dziś przychodzę do Was z jedzeniem. Jedzenie zazwyczaj dobrze wygląda na zdjęciach. ;)  A jeszcze lepiej smakuje! Na przykład takie "curry z kury", czyli mój kolejny eksperyment. 
środa, 6 kwietnia 2016

{domowy sajgon, czyli wege obiad dla dwojga}

Dziś mam dla Was wegetariański, bezglutenowy obiad azjatycki, ale prosto z serca Mazur.  W środku znalazły się całkiem polskie warzywa, a na zewnątrz - azjatycki papier ryżowy i słodko - ostry sos chilli. Głodni? Zapraszam!
niedziela, 20 marca 2016

{ciasto dyniowe po koziemu}

Niedziela rządzi się swoimi prawami. Lubimy w niedzielę dłużej pospać, pospacerować po lesie i zjeść coś dobrego. Czasami jest to ciasto marchewkowe, czasami pyszne lody, innym razem kubki smakowe domagają się domowego budyniu czekoladowego. Bywa też, że w efekcie kuchennego szaleństwa pożeramy jakiś eksperyment. Jak na przykład ciasto dyniowe, które za każdym razem - mimo tych samych składników - wychodzi inne.
niedziela, 31 stycznia 2016

{szczypta Japonii}

W barłogu się szlajam od rana zieloną herbatą zalana* ... Dosłownie! Niedzielne poranki, a właściwie przedpołudnia, to taki rytuał. Zwłaszcza po "szaleństwach" dnia poprzedniego. ;) 
czwartek, 14 stycznia 2016

{kochanie, zrobiłem śniadanie...}

Bo to jest tak: wstajesz rano lewą nogą. Zaspana, spóźniona, ledwo żywa. Potykasz się o koty łaknące w tej chwili, jak nigdy, czułości i pędzisz do łazienki, bo przecież sikuuuuu... (nie ukrywajmy  ego, kozy rano też muszą siku!) Jedynym otwartym w tym momencie okiem zerkasz to w lewo, to w prawo, próbując ogarnąć sytuację. I nagle słyszysz aksamitny głos dobiegający z kuchni: "kochanie, zrobiłem śniadanie!"...
poniedziałek, 7 grudnia 2015

{pasta z awokado}

Poniedziałkowy poranek to nie jest dobry czas na wymyślanie kreatywnego śniadania, dlatego już wczoraj przygotowałam prostą i smaczną pastę z awokado.  Oboje z Małżem uwielbiamy awokado w takim wydaniu, miło więc zacząć tydzień od czegoś pysznego. I prostego!
wtorek, 20 października 2015

{rozgrzewający krem groszkowy}

Czasami miewam w kuchni przebłyski geniuszu. Czuję się wtedy co najmniej jak bogini Nigella skrzyżowana z mistrzem Jamiem. I, gdy tak - niczym wirtuoz - szastam przyprawami, siekam i mieszam w garnku, nikt mi nie wmówi, że to TYLKO krem z groszku! Nikt ! ;)
czwartek, 10 września 2015

{babeczki lubią babeczki}

Gdyby ktoś mi powiedział kilka lat temu, że będę czerpała przyjemność z pieczenia babeczek, pomyślałabym, że oszalał. ;) Ja? Piekąca ciastka? Albo pierniki na święta? Never! 
piątek, 7 sierpnia 2015

{budyniowe love}

Są takie dni w życiu kozy, gdy SIĘ CHCE. Czegoś się chce, ale nie do końca wiadomo czego. Coś by się zrobiło, uknuło... ;) Ale nie wiadomo co. I tak się myśli i myśli, aż na widok czegoś konkretnego zapala się w głowie odpowiednia żarówka. Zwłaszcza rano! Też tak macie?