piątek, 13 marca 2020

{marcowa dycha, czyli 10 rzeczy, które zrobię w marcu}


Czy piątek trzynastego to dobry dzień na publikację posta na blogu? Oczywiście! Zwłaszcza w czasie kwarantanny! I nie, absolutnie nie robię sobie żartów z tej poważnej sytuacji. Mieszkam w mieście, w którym jest jedyny w regionie szpital z oddziałem chorób zakaźnych. W tej chwili przebywają tu 4 chore osoby z województwa, a lada moment zdiagnozowane będą kolejne - z tych przechodzących kwarantannę. Dlatego absolutnie nie jest mi do śmiechu. Postanowiłam natomiast podzielić się  z Tobą moją comiesięczną dychą zadań - tym razem bez wychodzenia z domu.
Skoro jesteśmy - dla własnego bezpieczeństwa - uziemieni w czterech ścianach, to warto zadbać o to, by ten czas nie był stracony i nudny. Jesteś ciekawa/-y, co takiego zrobię (jeszcze) w marcu?

Oczywiście moja dycha to propozycja dla mnie, a nie dla całej rodziny. Jednak w sieci znajdziesz mnóstwo pomysłów na spędzanie czasu z dziećmi w domu. No i część moich propozycji świetnie nadaje się także dla najmłodszych - odpowiednia książka, film, gra... a nawet przepis kulinarny na pewno pomogą! :) 

1. Poczytam!

Oczywista oczywistość - zakrzykniesz! Ale umówmy się, na co dzień nie mamy zbyt wiele czasu na czytanie. Jest więc szansa, że teraz uda nam się nadrobić braki w tej dziedzinie. Ja aktualnie czytam ponownie "Opowieści podręcznej" oraz kontynuację - "Testamenty", ale w kolejce czeka jeszcze "Fiedler. Głód świata" i kilka innych książek. W zanadrzu mam też dwa magazyny wnętrzarskie. A Ty? Co ostatnio czytasz? 



2. Obejrzę serial!

W dobie Netflixa i innych platform tego typu naprawdę ciężko się nudzić, choć i nuda jest dla utrzymania zdrowia psychicznego człowiekowi potrzebna. ;) Aktualnie oglądamy z R. drugi sezon "The Sinner" z Billem Pullmanem w roli głównej. Całkiem ciekawy! A jak się skończy, to na pewno znajdziemy coś, czego jeszcze nie oglądaliśmy... opcji jest naprawdę dużo. Może chcesz mi jakiś serial lub film polecić? Co dobrego oglądałaś/-eś ostatnio?


3. Przewietrzę!

Mimo zapowiadanych na weekend przymrozków, wiosnę czuć już bardzo wyraźnie w powietrzu. A jeśli czuć ją już w powietrzu, to znaczy, że czas przewietrzyć szafy po zimie. Na szczęście taką z ubraniami mamy tylko jedną! ;) Ale przewietrzę też regały z książkami i szafki ze szpargałami - może zdecyduję się oddać lub odsprzedać część tych rzeczy? Byłabyś/byłbyś zainteresowana/-y? 



4. Zadbam o rośliny!

Marzec to idealny czas na odżywkę, przesadzanie i dopieszczanie naszych zielonych przyjaciół w doniczkach. Po suchej (od kaloryferów) i ciemnej (z braku słońca) zimie przyda im się pomocna dłoń. 

Największej pomocy potrzebuje moja uratowana w tamtym roku, ostatnia w sklepie strelicja. Początkowo rosła wspaniale, ale zima dała jej tak w kość, że teraz wygląda jak najmarniejsza wersja samej siebie. A przecież wiemy, że dziś warto walczyć o to, by być najlepszą wersją siebie. Każda fit trenerka to powie! ;) Zamierzam więc mojej strelicji pomóc wrócić do formy i wymyślić jakiś sposób na to, by kolejna zima nie zrobiła spustoszenia w jej doniczce. Trzymaj kciuki! 



5. Ugotuję!

Ugotuję coś pysznego i to nie sama! Wezmę Małża pod pachę i razem coś upichcimy! Tak rzadko mamy ku temu okazję ostatnio. Oboje jesteśmy zapracowani i zmęczeni wieczorami po pracy, więc przyda nam się taka odskocznia. A że lubimy spędzać ze sobą czas także "przy garach", to wróżę pełen sukces! Może nawet upieczemy ciasto?! 


6. Zagram!

No dobrze, w szachy może niekoniecznie, bo nie potrafię, ale w scrabble? W Monopoly? Ba, zaryzykuję nawet grę w Chińczyka! Swoją drogą, myślisz że w Chinach mają grę "Polak"? Zawsze mnie to ciekawiło... 

Partyjka przy dobrej herbacie, albo szklaneczce czegoś mocniejszego, to zawsze dobry plan, prawda? Odrobina procentów podobno dobrze wpływa na krążenie i wybija zarazki. ;) Kieliszek nalewki od Teściowej, albo wytrawnego wina może się okazać całkiem niezłym wsparciem. No i nie wymaga wychodzenia z domu!



7. Dokończę!

Co takiego? Jeden z kilku moich projektów DIY. Mam do dokończenia renowację szafki nocnej z marmurowym blatem, nasza stuletnia szafa też wymaga dopieszczenia, mam jeszcze kilka innych mebelków i duitjorselfów do sfinalizowania. A gdy już skończę, będę mogła wykonać sporą część punktu 9 marcowej dychy!


8. zaSPAmuję!

Spokojnie, bez obaw, otwórz oczy i uszy. Nie zamierzam zdradzić Ci zakończenia najbardziej poczytnych książek czy najpopularniejszych seriali. Wolę zrobić sobie domowe SPA. Śliwkowy peeling całego ciała, maseczka z białej glinki z olejkiem malinowym, olejek arganowy na włosy i paznokcie... a może nawet zamówię u Małża masaż stóp? ;) A później odwdzięczę mu się drapaniem po pleckach, które tak lubi? 



9. Pstryknę!

Pstryknę w końcu kilka(dziesiąt) zaległych zdjęć! Ha! W końcu moje spisywane skrupulatnie pomysły doczekają się realizacji! Bo nie ma dobrych pomysłów, są tylko zrealizowane. Zatem czas się zabrać do roboty... naoliwić statyw, wypucować obiektyw i wyciągnąć te wszystkie przydasie, ozdoby oraz notatki i działać! 

10. Nie będę panikować!

Jak już wspomniałam, mieszkam w jedynym w regionie mieście z oddziałem chorób zakaźnych w szpitalu. Aktualnie cztery chore osoby w nim przebywają, z pewnością o wieeeeeeeele więcej odbywa kwarantannę. Lada moment ten stan rzeczy może i z pewnością się zmieni, więc tak, boję się. Ale nie, nie panikuję. 

Słucham rozsądku oraz zaleceń WHO. Myję ręce, nie korzystam ze środków komunikacji miejskiej, nie wchodzę do zatłoczonych miejsc. Nie kicham i nie kaszlę na ludzi dookoła, zaoferowałam pomoc w zrobieniu zakupów moim dwóm starszym sąsiadkom, żeby nie musiały wychodzić z domu. I martwię się o rodziców, o R., który codziennie dojeżdża do pracy do innego miasta. Martwię się, ale nie panikuję. Kupiłam papier toaletowy, ale tylko dlatego, że się skończył. Zostaję w domu, bo mam taką możliwość. 

Ale wiem, że wiele osób nie może po prostu zostać w domu, bo jest praca, obowiązki na to nie pozwalają itp. Może to właśnie Ty nie możesz po prostu zostać w domu? Wtedy sprawa się nieco komplikuje, ale wierzę, że zachowując rozsądek i stosując podstawowe zasady higieny - dasz radę! Wszyscy damy. Nie mamy wyjścia... 

Dbaj o siebie!
k

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za Twój czas i komentarz. :)

Ps. bardzo proszę bez spamowania w komentarzach linkami do stron firmowych - to nie przejdzie. ;)