{wiejsko-miejski, czyli co sobie wyobrażam, gdy myślę o naszym przyszłym domu}
Odwiedziłam ostatnio z Przyjaciółką bardzo sympatyczną parę, która codziennie, po intensywnej pracy w mieście, zaszywa się w swoim małym raju, w niewielkiej wsi na Mazurach Zachodnich. Tam realizują nie tylko swoje pasje, ale też swoje ZEN. ;) Stworzyli całkiem uroczy świat, z którego wcale nie chce im się wyjeżdżać. W ogóle mnie to nie dziwi. Zresztą, dziś przemycam Ci na zdjęciach nieco tego klimatu i - zainspirowana - podumam sobie o naszym własnym, wiejsko-miejskim domu.
22 komentarze: