niedziela, 22 października 2017

{o tym, dlaczego mam w domu fotel, mimo że fotel to zło}

Bajki kłamią. Zwłaszcza te amerykańskie, które puszczano nam kiedyś w telewizji. Bo kto to widział, żeby dziadek siadał w wygodnym, wielkim fotelu nieopodal kominka, na jego kolanach i u jego stóp zasiadały stada całe wnucząt, gotowych do wysłuchania najpiękniejszej bajki zaczynającej się od słów: "Za siedmioma górami, za siedmioma lasami, żyła sobie piękna księżniczka..." No bez jaj! Postpeerelowskie dzieci "miejskie" w większości mieszkały w blokach z wielkiej płyty (lub starych kamienicach z piecem kaflowym), w dzielonym z rodzeństwem pokoju wypełnionym meblościanką i o kominku nie miały pojęcia. A uszak mógł być co najwyżej skrótem od Misia Uszatka. 
piątek, 29 września 2017

{Ania. Biografia Anny Przybylskiej}

Są takie książki, na które się czeka i które, gdy już się je trzyma w dłoniach, ciężko jest otworzyć. Bardzo chciałoby się je już przeczytać, ale trudno jest zacząć. A gdy już zaczniesz chcesz, żeby ta historia nie kończyła się tak, jak wiesz, że się kończy...
poniedziałek, 25 września 2017

{O Mona Lizie, tapetowaniu i metamorfozie przedpokoju}

Wyobraź sobie: masz 6 może 7 lat. Leżysz pod wielką, puchową kołdrą, tuż przy ścianie. Leżąca obok babcia Zosia zawzięcie czyta na głos historię biblijnego potopu. Niektóre fragmenty są tak przerażające, że próbujesz przytulić się do ściany i nie słuchać. Gapisz się na te wypukłe, bladoróżowe kwiatki na babcinej tapecie i jedyne, na co masz ochotę, to wciskać je z całej siły tak, by strzelały jak folia bąbelkowa. Ale nie robisz tego, bo... ta straszna pani z obrazu patrzy! Gdziekolwiek się nie ruszysz - ona patrzy na Ciebie. Wodzi za Tobą oczami. I na pewno zauważyłaby to wciskanie kwiatków i powiedziałaby babci...
poniedziałek, 4 września 2017

{DIY: prosty regał na książki}

Całkiem niedawno jedna z instagramowych koleżanek zapytała mnie, czy jestem zadowolona z naszego regału na książki, bo ona też chce go kupić w szwedzkim sklepie uwielbianym przez miliony ludzi na całym świecie. Zdziwiłam się bardzo, bo nasz regał to totalna samoróbka, szybka akcja i generalnie to cóż, że nie ze Szwecji . W efekcie postanowiłam - przy okazji małej metamorfozy - zdradzić tajemnicę powstania mebla, na którym mieszka większość naszych książek. 
środa, 23 sierpnia 2017

{makaron z kurkami i rukolą , czyli wegetariański obiad w 15 minut}

Jestem specjalistką w daniach na winie (czyli co się nawinie), które przygotowuje się w 15 minut. Naprawdę, zapytajcie mojego Małża. Jestem mistrzem, gdy już podejmę... chochlę. Bo najtrudniejszym zadaniem jest dla mnie zmuszenie się do gotowania, zwłaszcza w sezonie letnim, gdy temperatura powietrza i bez włączonego piekarnika czy kuchenki daje się we znaki. Na szczęście (sic!) sezon letnich upałów jest już za nami i coraz częściej można mnie spotkać w naszej kuchni. Nie dlatego, że chowam głowę w lodówce, by się ochłodzić. Znowu gotuję!