Majówka mija, a ja bez grilla! ;) Oczywiście to taki żarcik, bo nie jestem super fanką grillowania, która w maju nie przeżyje bez kilku bryłek węgla. Ale bez spotkań towarzyskich już może być ciężko. Jeszcze trochę, sytuacja się unormuje, wypracujemy sobie zbiorową odporność na paskudę, która niszczy plany i odwołuje spotkania, i znów będzie przepięknie. Prawda? A tymczasem zapraszam Cię dziś na mieszankę tego, co zrobię i czego nie zrobię w maju. :) Niech to będzie taki miesiąc przejściowy między kwietniowym "nie zrobię" i (mam nadzieję) czerwcowym "zrobię". To co? Lecimy?
Mogłoby się wydawać, że ciasto i przyjaźń mają się tak do siebie, jak zeszłoroczny śnieg do aktualnej sytuacji politycznej. Wbrew pozorom zarówno śnieg na politykę, jak i sernik na relacje międzyludzkie ma ogromny wpływ! Jest coś, co te zjawiska łączy i dziś Ci o tym opowiem.
Cześć, jak się masz po świętach? Udało Ci się choć na chwilę wrócić do "normalności" w tym trudnym czasie? Nie pytam o rodzinne spotkania, bo ufam, że jesteś rozsądna/-y i wiesz, co dla Ciebie i Twojej rodziny najlepsze. Ale pytam o pyszności, które pojawiły się na Twoim świątecznym stole: jakieś wyjątkowe danie? A może ciasto? Sałatka? Postanowiłam przedłużyć nam co nieco świętowanie (i osłodzić ciężkie powroty do rzeczywistości) bardzo czekoladowymi, bardzo prostymi i szybkimi w wykonaniu oraz bardzo smacznymi babeczkami. Łap przepis!
Cześć, jak się masz? Trzymasz się dzielnie w tym trudnym czasie? Jesteś zdrowa/y? A Twoi bliscy? Mam nadzieję, że wszyscy macie się dobrze. A jeśli jesteś ciekawa/y, jak ja sobie radzę, to...